Sypialnia

sypialnia4.

Kolejny tydzień już mija, muszę przyznać, że czas po prostu przecieka mi przez palce. Jestem ciągle w biegu, chociaż staram się codziennie znaleźć chwilę dla siebie to brakuje mi takiego kilkudniowego relaksu. Namiastkę tego zrobiliśmy sobie w tamten weekend i wybraliśmy się na gorące źródła w Szaflarach, a potem na spacer po wietrznych Krupówkach. Odpoczęliśmy, ale po kolejnym tygodniu pełnego pracy znowu jestem przemęczona. Dobrze, że zbliża się weekend.

Na szczęście w tygodniu nie tylko pracuję, bo znajduję także czas na moją pasję, którą są wnętrza oraz fotografia. W moim mieszkaniu dużo ostatnio się dzieje, ciągle coś zmieniam, szukam najlepszych rozwiązań i cieszę się tą wnętrzarską swobodą. Na blogu pokazywałam Wam już efekty metamorfozy kuchni czy salonu, a teraz przyszła pora na kawałek sypialni.

sypialnia3.

Sypialnia

Kącik przy łóżku był miejscem, który wyjątkowo mnie denerwował. Nic mi tam nie pasowało, nic nie wyglądało dobrze. Najpierw myślałam, że będzie tam drabina, ale wylądowała na razie w innym kącie, który pokażę Wam innym razem. Później koło łóżka pojawiły się skrzyneczki w naturalnym kolorze, służące jako półeczki. Bardzo spodobała mi się ta inspiracja, ale nadal nie miałam czym wypełnić tego pustego kąta.

Odpowiedź przyszła później, gdy dostałam dwa bardzo stare elementy lamp, te do których wkręca się żarówki. W głowie od razu pojawiła się ta myśl! Lampa! Na długim kablu i z wielką żarówką.

loftowa lampa DIY2.

Mniej więcej w tym samym czasie przyjechały do mnie piękne gałązki bawełny. Ale nadal brakowało tego czegoś (w sumie nie wiadomo czego). Aż tu pięknego słonecznego dnia szłam sobie w stronę poczty przez nasz mały (ok wcale nie taki mały) ryneczek i zobaczyłam zegar. Stał sobie oparty o kartonowe pudło Pana, który handluje u nas starociami (ma naprawdę same perełki). Pan akurat swoje skarby już pakował do auta, ale nie zdążył jeszcze spakować zegara. I na szczęście, bo zegar był naprawdę ciekawy. Minimalistyczny, okrągły, duży, skandynawski – totalnie w moim stylu. Gdy usłyszałam cenę 15 zł, to wiedziałam, że będzie mój. Ale ale trzeba było się trochę potargować, i tak do domu wróciłam z zegarem ze 12 zł.

sypialnia2.

sypialnia6.

lustro – Pepco

lampa – DIY

plakat Ficus - Lawendowy Bazar

zegar – starocie

pościel – Jysk

pieniek – DIY

Opublikowano Bez kategorii | | 1 komentarz

Kalendarz Adwentowy w dwóch stylach: skandynawskim i rustykalnym

kalendarz adwentowy rustykalny3.

Kalendarz Adwentowy co roku chodził mi po głowie, zawsze przeglądałam z przyjemnością pomysły innych blogerek na swoje kalendarze, także Pinterest co roku jest jak zwykle skarbnicą inspiracji, zawsze jednak  nie udawało mi się zrealizować żadnego pomysłu, zwykle przez brak czasu. W tym roku to się zmieniło, lepsza organizacja z Bullet Journal sprawiła, że w tym roku czas przedświąteczny mam dobrze rozplanowany, tak żeby na spokojnie i z przyjemnością oczekiwać Bożego Narodzenia.

Inspiracją dla kalendarza w tym roku stał się mój organizer biurowy, który okazał się świetną bazą dla pięknych torebeczek, do których włożyłam zadania i słodkości na każdy dzień grudnia.

Zrobiłam w sumie dwa kalendarze w dwóch różnych stylach, pierwszy w stylu rustykalnym, wiejskim, którego bazą jest organizer, oraz drugi, minimalistyczny, skandynawski i jasny, którego bazą jest moja drabina DIY.

Kalendarz Adwentowy w dwóch stylach: skandynawskim i rustykalnym

kalendarz adwentowy rustykalny2.

kalendarz adwentowy rustykalny4.

Skandynawska wersja różni się od wersji rustykalnej nie tylko bazą, ale także kolorem torebek. Brązowe torebki w wersji eko wspaniale wyglądają w otoczeniu ciemnego, starego drewna, gwiazdy DIY i gałązek świerku, a białe torebki z białymi etykietkam przywieszone na pobielonym drewnie wyglądają jasno i przytulnie, skandynawsko.

kalendarz adwentowy skandynawski.

kalendarz adwentowy skandynawski4.

kalendarz adwentowy skandynawski3.

A teraz coś dla bardzo zapracowanych! Oba zestawy torebek po 24szt: wersję rustykalną i wersję skandynawską (obie z numerkami, przewiązane świątecznym sznureczkiem), a także organizer, możecie kupić tutaj. Gratis dostaniecie 30 pomysłów na zadania do Kalendarza Adwentowego.

A Wam która wersja kalendarza bardziej się podoba? Rustykalna czy skandynawska? Ja sama nadal nie mogę się zdecydować:)

Opublikowano Bez kategorii | | Skomentuj

Stolik kawowy PRL z betonowym blatem

metamorfoza stolika, betonowy blat DIY5

.

Ostatnie 2 miesiące zajmowałam się urządzaniem własnego mieszkania i muszę przyznać, że była to ogromna frajda i sama przyjemność. Tak naprawdę zmieniałam tylko 3 pomieszczenia: malowałam meble w kuchni na szaro, a w sypialni zmieniałam ustawienie łóżka i biurka. Ale to salon przeszedł największą metamorfozę, ponieważ zaczynałam od gołych beżowych ścian i kominka, a teraz jest już prawie gotowy

Na pewno już widzieliście mój ulubiony mebel, czyli komodę PRL poddaną renowacji, skandynawską drabinę, którą wykonałam sama, a także szafkę ze skrzynek. Na Instagramie pokazywałam Wam też drugi kącik biurowy (zdjęcie poniżej).

IMG_1333 kopia.

Dzisiaj w roli głównej mamy PRL-owski stolik, który przemieniłam w industrialne skandynawskie cacko – stolik z betonowym blatem.

Stolik kawowy PRL z betonowym blatem

Najbardziej żałuję tego, iż nie udało mi się zrobić mu zdjęcia przed metamorfozą. Ale możecie to sobie całkiem dobrze wyobrazić: ciemno brązowy, błyszczący (jak te tutaj) i z blatem w okropnym stanie: blat był wykonany z płyty paździerzowej i pokryty politurą, która przez wilgoć namokła i popękała na całej długości.

Na szczęście drewniane nóżki dało się oczyścić i wyszlifować do jasnego drewna. Potem tylko nawoskowałam je białym woskiem, by zyskały skandynawskiego wyglądu. Blat wykonałam z podwójnej płyty OSB.

stolik przed.

I tak prezentował się przed położeniem mikrocementu. I właśnie tutaj przechodzimy do ciekawego budowlanego produktu, którego odkryłam w wakacje, a dokładnie do mikrocementu, który położony w kilku cieniutkich warstwach tworzy efekt betonu.

metamorfoza stolika, betonowy blat DIY8.

Mikrocement SikaDekor kupiłam w sklepie Asd Studio, można go zamówić internetowo, ale mi akurat udało się kupić go stacjonarnie w Wieliczce. Do wykonania takiego blatu potrzebny jest preparat gruntujący Sika Top 10, mikrocement Sika Dekor 801, pigment kolor Plata oraz lakier Sika Floor.

Na trzy cieniutkie warstwy zużyłam bardzo niewielką ilość w sumie około 4 kg mikrocementu Sika Decor.

Poszczególne warstwy nakładałam zwykłą szpachelką, a po wyschnięciu ostatniej dokładnie przeszlifowałam powierzchnię drobnoziarnistym papierem ściernym. Im dłuższe przecieranie tym powstają wyraźniejsze ślady betonu. Potem blat tylko odpyliłam i położyłam lakier.

metamorfoza stolika, betonowy blat DIY4.

metamorfoza stolika, betonowy blat DIY.

metamorfoza stolika, betonowy blat DIY6.

metamorfoza stolika, betonowy blat DIY7.

Jestem ogromnie zadowolona z efektów, stolik świetnie spełnia swoją funkcję i do tego jest bardzo oryginalny. A Wam jak się podoba?

Opublikowano Bez kategorii | | 2 komentarzy

Halloween

IMG_1071 kopia
Październik już się powoli kończy, przez kolejne dni będziemy wspominać zmarłych bliskich, których straciliśmy. Dla mnie ten okres jest czasem raczej smutnym, bardziej melancholijnym, nawet nie mam za bardzo ochoty na wycinanie lampionów z dyni itd. Jedyne dekoracje dyniowe są  bardziej jesienne niż typowo halloweenowe, w odcieniach skandynawskiej szarości tak jak lubię.

IMG_1074.

IMG_1072 kopia

.

Uwielbiam malować, zmieniać, eksperymentować, więc w tym roku podjęłam się także wykonania wiązanek ze sztucznych kwiatów, zajęło mi to niewiele czasu, a przyjemność z takiej zabawy była ogromna.

IMG_1032 kopia.

IMG_1029 kopia

.

A Wy jak spędzacie Halloween?

Opublikowano Bez kategorii | | 4 komentarzy