Wegańskie lody chałwowe

wegańskie lody chałwowe3cześć ziewczynyW dzisiejszym wpisie muszę podzielić się z Wami moim odkryciem miesiąca! Ostatnio bardzo dokładnie przeczesuję bloga Jadłonomia oraz książkę jego autorki, testuję świetne przepisy np. bakłażany w pomidorach z sosem jaglanym lub smażoną soczewicę z cynamonem. Niedawno jednak odkryłam najpyszniejsze ze wszystkich wegańskie lody chałwowe klik.

Najlepszą bazą wegańskich lodów są banany i także w tym przepisie grają pierwsze skrzypce. Dzięki nim lody wychodzą aksamitne, tłuste i słodkie, o takiej samej konsystencji jak zwykłe lody gałkowe ze sklepu.

wegańskie lody chałwowe2

.

Składniki na 2 spore porcje:

- 2 dojrzałe banany pokrojone wcześniej na plasterki i zmrożone,

- 3 łyżki pasty tahini,

- pół łyżeczki cynamonu.

Sposób wykonania:

Wszystko wrzucamy do blendera kielichowego (ewentualnie używamy blendera ręcznego) i wszystko mieszamy aż do uzyskania gęstych lodów. Od razu nakładamy je do miseczek (najlepiej wcześniej włożonych do zamrażalnika) i dekorujemy płatkami migdałowymi, chipsami kokosowymi lub owocami.

wegańskie lody chałwowe

.

W ten sam spoób można przygotować przeróżne smaki lodów na bazie bananów:

- kokosowe z gęstą warstwą mleczka kokosowego i chipsami kokosowymi do dekoracji,

- orzechowe z dodatkiem 2 łyżek masła orzechowego (bez soli),

- kawowe  z kilkoma łyżkami mocnego espresso z cynamonem,

- migdałowe z mlekiem migdałowym i płatkami migdałowymi.

Uwielbiam takie proste i zdrowe desery, dlatego teraz wszystkie banany od razu kroję plasterki i wkładam do pojemnika w zamrażalniku, tak abym miała je zawsze pod ręką kiedy poczuję chęć na coś słodkiego.

Znacie domowe lody chałwowe? Wolicie domowe zdrowe lody czy raczej kupne?

Opublikowano Bez kategorii | | 9 komentarzy

Włosy w maju

włosy w maju2cześć ziewczyny

W przedostatnim poście pisałam Wam o kosmetycznych nowościach w pielęgnacji moich włosów, dziś zaś pora na parę zdjęć z aktualizacją.

Moje włosy w maju są wyjątkowo mało kapryśne, dobrze się układają i ogólnie nie sprawiają wiele kłopotów. W tym miesiącu oprócz lekkiej zmiany w stosowanych kosmetykach udało mi się także nałożyć hennę na odrosty, co znacznie poprawiło moje samopoczucie – moje naturalne włosy są jednak o dwa tony jaśniejsze, więc raz na jakiś czas odświeżenie odrostu jest jak najbardziej potrzebne.

Jak teraz wyglądają? Zobaczcie same:

włosy w maju3
.włosy w maju4

.

wlosy w maju

Opublikowano Bez kategorii | | 2 komentarzy

Wiosenny minimalizm w makijażu

wiosenny minimalizm w makijażu6cześć ziewczyny

Widziałyście już post z produktami, których używam aktualnie do pielęgnacji włosów? Znajdziecie tam dwie całkowite nowości i oraz ulubieńca – maskę Alterra, do której wracam zawsze, w razie jakichkolwiek problemów z kondycją włosów.

W dzisiejszym poście chciałam Wam opowiedzieć o tym co zmieniło się u mnie jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe. Na pewno zapanował wiosenny minimalizm w makijażu, ponieważ stosuję tylko kilka sprawdzonych produktów i nie testuję żadnych nowości.

Jeśli jesteście ciekawi jakie kosmetyki kolorowe znalazły się w wiosennej kosmetyczce to zapraszam do dalszej części posta.

wiosenny minimalizm w makijażu2

.

Najważniejszym produktem jaki stosuję jest oczywiście puder mineralny. Od wielu lat jestem wierna właśnie takiemu rodzajowi krycia – kosmetyki mineralne nie tylko świetnie radzą sobie z kryciem niedoskonałości, ale także są całkowicie „oddychające”, nie zapychają porów i nie powodują pogorszenia stanu cery.

Puder, który stosuję to takie moje małe DIY. Sklep internetowy kolorowka.com daje właśnie możliwość kupienia osobno potrzebnych składników (u mnie są to dwie gotowe bazy: baza kolorystyczna i baza kosmetyczna) i samodzielnego ich zmieszania. Taka możliwość pozwala na idealne dobranie odpowiedniego koloru do swojej cery. U mnie sprawdza się to tym bardziej, że zimą jestem bardziej blada (także ze zwględu na niską hemoglobinę), a latem moja skóra lekko się rumieni, a później delikatnie brązowieje, więc w każdym momencie mam możliwość zmiany kolorytu pudru.

wiosenny minimalizm w makijażu8

.

Teraz w kolekcji mam także trzy testery pudrów od Annabelle Minerals, które kupiłam na promocji. Jestem z nich niezadowolona, ponieważ ani jeden odcień nie pasuje do mojej skóry i jestem zmuszona je modyfikować samodzielnie.

wiosenny minimalizm w makijażu

.

Nie mogę zapomnieć oczywiście o świetnym produkcie jakim jest bronzer Bahama Mama od The Balm. Jest to mój pierwszy „poważny” bronzer, ale już wiem, że nie potrzebuję szukać innego, ponieważ ten ma wszystkie najważniejsze zalety: ma chłodną tonację, jest bardzo wydajny, nie zapycha porów i ma przecudowny dizajn. To opakowanie ma już ponad rok, a nie jest zużyty nawet w połowie.

wiosenny minimalizm w makijażu7

.

Jeśli chodzi o pędzle to jak widzicie cały czas jestem wierna pędzlom Ecotools z bambusowymi rączkami. Są to jedyne pędzle, które nie drapią mojej skóry, są bardzo miękkie, włosie nie wypada nawet przy częstym używaniu i myciu ich po każdym użyciu. Teraz do kolekcji dokupiłam sobie także pędzelek do nakładania cieni oraz pędzel do brwi, z których także jestem ogromnie zadowolona.

Makijaż rzęs wykonuję jak zwykle moją ulubioną mascarą L’Oreal Volume Million Lashes pogrubiającą, która po prostu jest moim hitem nr 1 wśród tuszów do rzęs, a na powieki nakładam cienie z ulubionej paletki Makeup Revolution Naked Chocolate. I to tyle. Mój cały makijaż składa się dokładnie z 4/5 produktów.

A jak wygląda Wasz makijaż? Stosujecie dużo kosmetyków czy taka jak ja stawiacie na minimalizm?

Opublikowano Bez kategorii | | 2 komentarzy

Wiosenne nowości w pielęgnacji włosów

wiosenne nowości w pielęgnacji włosów4

cześć ziewczynyJuż dawno nie wspominałam o pielęgnacji moich włosów, więc stwierdziłam, że najwyższy czas to naprawić. Jeśli chodzi o plan pielęgnacji włosów to od zimy niewiele się zmieniło. Nadal stosuję moją piramidę i zmieniam jedynie kosmetyki, które stosuję.

Wiosenne nowości w pielęgnacji włosów 

Wiosną wróciłam do mojej ulubionej drogeryjnej maski Alterry, która wyjątkowo zmiękcza moje włosy i widocznie je nawilża, oprócz niej sprawiłam sobie nową odżywkę – Garnier Fructis Oil Repair z 3 olejkami oraz specjalny rosyjski szampon przeciw wypadaniu i łamliwości włosów Agafii.

wiosenne nowości w pielęgnacji włosów3.

O ile jak zawsze z maski Alterry jestem zadowolona, to niestety odżywka z Garniera powoli mnie rozczarowuje. Szczerze mówiąc miałam nadzieję na to, że efekt po niej będzie podobny jak po balsamie z tej samej firmy Ultra Doux Awokado i Karite. Niestety seria Fructis rozczarowała mnie okropnym obciążeniem włosów. Po nałożeniu tej odżywki włosy na długości wyglądają po prostu jak niedomyty olej i chyba jedynym rozwiązaniem na to jest nakładanie jej przed myciem przy stosowaniu metody OMO.

wiosenne nowości w pielęgnacji włosów2.

Ziołowy szampon Agafii kupiłam przypadkiem będąc w sklepie Drogierie Polskie, kiedy szukałam delikatnego szamponu bez SLS. Jak na szampon rosyjski, był stosunkowo tani, zapłaciłam za niego ok. 13 zł, więc nie wahałam się i postanowiłam wypróbować go na swoich włosach.

Składniki: AQUA NIVALIS, SIBERIAN HERBALS WATER COMPLEX® (WYCIĄG Z 17 SYBERYJSKICH ZIÓŁ), MAGNESIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDE DEA, COCAMIDOPROPYL BETAINE, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE, SODIUM CHLORIDE, SECALE CEREALE SEED EXTRACT, ALLIUM CEPA(ONION) ROOT EXTRACT, HUMULUS LUPULUS EXTRACT, PROPOLIS, GUAR GUM, CITRIC ACID, PARFUM, KATHON.

Siberian Herbal Water Complex® – Rhododendron dauricum, Inula Helenium, Atragene Sibirica, Helichrysum Arenarium, Solidago Dahurica, Erodium Cicitarium, Pedicularis uralensis, Rubus saxatillis, Urtica Dioica, Saponaria Officinalis, Chamomilla Recutita, Silene Jenisseensis, Rhodiola Rosea, Artemisia Mongolica, Scutellaria Baicalensis, Polygonatum odoratum, Lamium album.

Zamiast SLS szampon posiada Magnesium Laureth Sulfae, który jest odrobinę łagodniejszym siarczanem oraz delikatny Cocamidopropyl Betaine.

Mycie nim włosów jest bardzo przyjemne, ponieważ dobrze się pieni i ślicznie pachnie. Plusem jest także to, że nie pląta włosów tak jak na przykład żel Babydream. Szampon zostawia włosy dobrze oczyszczone i bardzo sypkie i lekkie.

Z drugiej strony miał kilka razy problem z domyciem oleju, ale z tym radzę sobie stosując metodę MMO – maska – mycie – odżywka.

wiosenne nowości w pielęgnacji włosów5.

Jeśli chodzi o samą kondycję włosów to raczej jestem zadowolona z ich stanu. W końcu do przodu ruszył przyrost i włosy sięgają już prawie łokci (moja wymarzona długość). Na pewno w najbliższym czasie będą potrzebować podcięcia końcówek i odświeżenia odrostu  za pomocą Indygo. Jak tylko złapię trochę pogody bez wiatru to na pewno na blogu pojawi się aktualizacja zdjęciowa.

A jak mają się Wasze włosy tej wiosny? Zmieniłyście coś w ich pielęgnacji? Stosujecie coś ciekawego?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Opublikowano Bez kategorii | | 4 komentarzy