Przepis na wegańskie kuleczki kokosowe

IMG_0585 kopiacześć ziewczyny

Tak wiem, dwa posty w tak krótkim odstępie czasu to dla mnie jakiś rekord, ale musiałam podzielić się z Wami przepisem na tę pyszną, słodką i zdrową przekąskę.

Przepis na wegańskie kuleczki kokosowe jest bajecznie prosty. W sumie mam dla Was dwa przepisy na różne wariacje tych kuleczek, ponieważ sama nie wiem, która opcja bardziej mi smakuje.

Przepis n1 na kuleczki kokosowe (białe):

  • 6 łyżek mąki kokosowej,
  • 50 g wiórków kokosowych,
  • szklanka mleka kokosowego, ja robię je w proporcji pół na pół, 1/2 szkl. mleczka kokosowego i 1/2 szkl. wody,
  • łyżka miodu.

Wszystkie składniki mieszamy dokładnie w misce, dodajemy 2 łyżki wiórków kokosowych, ugniatamy, aż utworzy się zwarta i zbita masa. Następnie dłońmi formujemy kuleczki i obtaczamy je w pozostałych wiórkach kokosowych. Z tej porcji wychodzi około 15 szt.

IMG_0581 kopia.

Przepis nr 2 na kuleczki kokosowe (ciemne):

  • 7 łyżek otrębów owsianych,
  • 10 łyżek mleka kokosowego,
  • łyżka – dwie miodu,
  • 50g wiórków kokosowych,
  • łyżeczka kakaa,
  • 2 łyżeczki masła orzechowego.

Otręby, mleko, kakao i miód wlewamy do małego garnka i zaczynamy gotować, następnie gdy masa lekko zgęstnieje dodajemy masło orzechowe i mieszamy. Gdy masa jest gęsta, zdejmujemy garnek z gazu i odstawiamy do ostygnięcia. Potem dłońmi formujemy kuleczki i obsypujemy je wiórkami kokosowymi. Z tej porcji mamy około 12 kulek.

Ten przepis to lekka modyfikacja przepisu simplife.pl

IMG_0583 kopia.

Czas wykonania to może w sumie 15 minut na oba przepisy, więc jest to nie tylko zdrowa, ale także bardzo szybka w wykonaniu przekąska. I jaka pyszna! Wypróbujcie koniecznie!

Pozdrawiam!

 

Opublikowano Bez kategorii | | 2 komentarzy

Metamorfoza krzesła PRL

metamorfoza krzesła PRL3

 

cześć ziewczyny

 

Dzisiaj, po prawie dwóch miesiącach ciągłej nieobecności na blogu, w końcu udało mi się przygotować dla Was nowego posta wnętrzarskiego. Już w wakacje pokazywałam Wam na Instagramie mój nowy nabytek rodem z PRL-u, czyli kultowe krzesło Aga.

Metamorfoza krzesła PRL

Jestem z siebie niezmiernie dumna, ponieważ każdy krok tej metamorfozy zrobiłam całkowicie sama, od szlifowania nóg do tapicerowania siedziska. Przyznam, że na początku byłam nastawiona na wysłanie fotela do tapicera, ale po obliczeniu wszystkich kosztów materiałów, stwierdziłam, że spróbuję zrobić to sama.

metamorfoza krzesła PRL7

.

Zaczęłam od rozłączenia siedziska i nóżek, dostęp do śrub był trochę utrudniony, ale na szczęście jakoś dałam radę. Następnie wyczyściłam nóżki szlifierką oscylacyjną (takim boschem z odpowiednią końcówką) do gołego drewna i pociągłam je białym woskiem, co sprawiło, że nabrały skandynawskiego wyglądu.

Kolejnym etapem było ściągnięcie zielonego pokrowca, tak by można było zdjąć z niego wykrój. Po zdjęciu pokrowca okazało się, że siedzisko „na szczęście” nie ma sprężyn, a jedynie stelaż zrobiony ze sklejki, co bardzo ułatwiło mi zadanie.

Wszystkie materiały, czyli gąbkę tapicerską i materiał kupiłam w sklepie internetowym bestsale.pl, ze względu na to, że znalazłam tam idealny szary materiał w stylu scandi. Na cały fotel wystarczył 1m x 1,4m materiału oraz 3mm pianka, kupiłam więcej materiału i za całość zamówienia zapłaciłam niewiele ponad 100zł. Wynik – zaoszczędziłam 100zł, ponieważ tapicer powiedział mi cenę 200zł :)

metamorfoza krzesła PRL6

.

Przyznam, że taki materiał był bardzo ciężki podczas szycia, ponieważ okropnie się pruł, jednak wykroiłam odpowiednio większe kawałki materiału i dzięki temu cały pokrowiec udało się uszyć bez poprawek. Wyszło zdecydowanie nie idealnie, ale jak na mój pierwszy raz jestem z siebie strasznie dumna. A teraz zapraszam do oglądania:)

metamorfoza krzesła PRL

.

metamorfoza krzesła PRL4

.

metamorfoza krzesła PRL5

.

Ogromnie podobają mi się takie PRL-owskie perełki, mam w przygotowaniu jeszcze cudowną komodę, którą dorwałam za 20zł na olx. A Wam podobają się takie meble z lat 60/70 -tych czy raczej wolicie współczesne formy?

krzesło AGA - DIY, koszt ok. 120zł

plakat – Lawendowy Bazar, 44zł

koszyk – Ikea, 49,90zł

Opublikowano Bez kategorii | | 7 komentarzy

Remont starego drewnianego domu cz.1

remont drewnianego domu cz1 9

 

cześć ziewczyny

I tak po dwóch miesiącach milczenia wracam do Was z nową dawką energii i całą masą pomysłów na nowe posty. Jak już Wam pisałam na facebooku w moim życiu zachodzi właśnie sporo zmian, jestem zaangażowana w mnóstwo projektów, więc czasu na bloga miałam bardzo mało, ale szczerze mówiąc brakowało mi już pisania i kontaktu ze światem blogowym. Wróciłam, mam nadzieję, na dłużej ze sporą dawką pomysłów i nowym wnętrzarskim cyklem na blogu.

Co robiłam kiedy mnie nie było? Otóż pomagałam w remoncie i aranżacji (prace ciągle są w toku) pięknego drewnianego starego domu, który okazał się ogromnym wyzwaniem zarówno dla właścicieli jak i dla mnie. Efekty tych prac powoli już widać, więc pomyślałam, że czas pokazać Wam kilka kadrów z tego przepięknego miejsca.

Remont starego drewnianego domu cz.1

Na pierwszym zdjęciu widzicie prawie ukończoną antresolę i hol w nowocześniejszej części domu (murowanej), którą wspólnie nazwaliśmy częścią „skandynawską”. Znajdują się tam dwa pokoje, antresola, wielki hol, łazienka oraz spiżarnia.

Zanim pokażę Wam pierwsze efekty prac, zobaczcie jak to wyglądało przed i w trakcie totalnego remontu.

remont drewnianego domu cz1 5

.

Pierwsze, najwcześniej zrobione zdjęcie zaraz po zakupie domu, po lewej widać drzwi od łazienki, hydroforni oraz drzwi na kolejny korytarz. Ta ściana została wyburzona, tak by hol mógł zostać  maksymalnie powiększony.

remont drewnianego domu cz1 2

.

Tutaj zdjęcie na drugą stronę (większego pokoju), po prawej widać już powiększoną łazienkę z odkrytymi balami.

remont drewnianego domu cz1 1JPG

.

Druga strona holu to antresola, a pod nią drugi, mniejszy pokój z elementami drewnianymi.

remont drewnianego domu cz1 7

.

W części skandynawskiej prawie wszystkie ściany zostały zrobione i pomalowane na biało, drzwi od małego pokoju zostały przeniesione pod spiżarnię, sufit także jest biały, ale zostały zostawione wyjątkowe, piękne belki.

remont drewnianego domu cz1 6.

remont drewnianego domu cz1 8

.

Wszystkie drzwi są z odzysku, najpierw totalnie usunęłam z nich wszystkie powłoki, przyznaję nie było łatwo, korzystałam z cyklin, papieru ściernego, a potem gdy okazało się, że oczyszczenie 9 drzwi zajmie prawdopodobnie wieczność w ruch poszła szlifierka rotacyjna tzw. bosch i szlifierka taśmowa. Najgorsza była walka z „kornikami” oraz uzupełnianie ubytków, na szczęście wszystko pięknie wyszło. Drzwi pomalowane są farbą w odcieniu popielatym marki Colours.

remont drewnianego domu cz1 10

 

.

remont drewnianego domu cz1 12.

remont drewnianego domu cz1 11

.

Ach już nie mogę doczekać się efektów razem z podłogą. Cześć skandynawska to oczywiście nie wszystko, bo cześć drewniana jest jeszcze bardziej zadziwiająca! Mały spojler: prawie wszystkie bale w środku są odsłonięte! Normalnie zapach lasu w domu!

Kolejne części domu już niedługo…

Opublikowano Bez kategorii | | 4 komentarzy

Makramy – kwietniki we wnętrzu

makrama kwietnik12

cześć ziewczyny

W dzisiejszym poście będzie o moim ulubionym ostatnio temacie – wnętrzach i wielkim powrocie mody z czasów PRL na … makramy!

Makramy – kwietniki we wnętrzu, można było wtedy spotkać w prawie każdym domu, sama pamiętam naszą makramę z grubego sznura jutowego, którą ostatnio nawet znalazłam w piwnicy.

makrama kwietnik3

.

Niedawno przeglądając Pinterest zachwyciłam się pięknymi, minimalistycznymi wieszakami na kwiaty doniczkowe, wiszące sobie w pięknych skandynawskich mieszkaniach i domach. Zagłębiłam się w temacie i okazało się, że ta technika wiązania sznurków bez użycia igieł, drutów lub szydełka, czyli technika wyplatania makram, znana była już w starożytności.

Moje pierwsze makramy nie były idealne. Najpierw skorzystałam z ciekawego i łatwego tutorialu Scraperki, a później ćwiczyłam bardziej skomplikowane makramowe węzły korzystając ze wskazówek  Conchityhome.  

Praktyka czyni mistrza, w końcu udało mi się stworzyć [prawie] idealne makramy na własne domowe kwiaty. Niedawno postanowiłam podzielić się nimi z innymi i wystawiłam je w moim sklepie.

makrama kwietnik

.

Wyplatanie makram to pracochłonne, ale też bardzo relaksujące zajęcie. Uwielbiam takie ręczne robótki, więc już niedługo planuję także wyplatanie trudniejszych i bardziej czasochłonnych makat ściennych, do których potrzeba o wiele więcej sznurka oraz cierpliwości. Na pewno nie będzie to łatwe.. już wyobrażam sobie to kłębowisko poplątanych sznurków i ich odplątywanie. Na pewno nie będzie łatwo, ale efekt zawsze wynagradza włożony w taką pracę trud.

makrama kwietnik13

.

Makramy do kupienia na www.lawendowybazar.pl.

A jak jest u Was? Podobają Wam się makramy jako ciekawe kwietniki? A może już macie takie u siebie? Piszcie:)

Opublikowano Bez kategorii | | 12 komentarzy