Błędy podczas olejowania włosów

Hej:) O olejowaniu włosów nie pisałam na blogu już dawno, więc stwierdziłam, że pora powrócić do tego tematu. Niestety z powodu braku czasu mocno zaniedbałam ten włosowy zabieg, teraz na nałożenie oleju na noc mogę sobie pozwolić tylko w weekend: z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę.

Wiele z początkujących włosomaniaczek szybko porzuca olejowanie z powodu braków efektów, problemów ze zmywaniem oleju czy z puszeniem się po nim włosów. Dlatego pomyślałam, że napiszę tutaj o błędach, których należy unikać przy olejowaniu włosów, by zabieg ten przynosił efekty.

Zbyt rzadkie olejowanie

Niestety, by efekty były widoczne, musimy olejować włosy w miarę regularnie, przynajmniej 2x w tygodniu. Dopiero wtedy zobaczymy prawdziwą poprawę kondycji włosów.

Nakładanie zbyt dużej ilości oleju

Włosy nie muszą, a nawet nie powinny ociekać olejem! Do pokrycia całych włosów wystarczą 2 łyżki oleju. Włosy nadal będą chłonąć odpowiednią ilość oleju, a my nie będziemy musiały martwić się o zabrudzenie poduszki. Poza tym zbyt duża ilość oleju może obciążyć cebulki włosów i spowodować nadmierne wypadanie, dodatkowo możemy mieć problemy ze zmyciem go z włosów.

Używanie nieodpowiedniego szamponu

Moim zdaniem najlepszym szamponem do zmywania olejów jest taki bez mocnych detergentów np. SLS/SLES. Po olejowaniu nie potrzebne, a nawet niewskazane jest mocne oczyszczenie włosów, gdyż chodzi nam właśnie o to by po myciu na włosach zostały substancje odżywcze i natłuszczające, stanowiące warstwę ochronną włosów. Przy użyciu niewielkiej ilości oleju, delikatny szampon także doskonale poradzi sobie ze zmyciem go. Szampony bez SLS to np. Alterra, Hipp, Babydream.

Olejowanie i nic więcej

Ten zabieg nie może być jedynym punktem w naszej pielęgnacji. Wbrew obiegowej opinii oleje nie nawilżają włosów, lecz jedynie zatrzymują wodę wewnątrz nich. Musimy więc dodatkowo wspomagać włosy maskami czy odżywkami, które będą dbały o odpowiedni poziom nawilżenia.

Nieodpowiedni dobór oleju

Niektóre dziewczyny często rezygnują z olejowania po użyciu jednego oleju, który się nie sprawdził. Ja też tak miałam. Gdy wpadłam w „szał” olejowania to od razu zakupiłam zachwalany przez włosomaniaczki olej kokosowy, który oczywiście nie sprawdził się na moich wysokoporowatych włosach. Na głowie był jeden wielki puch, więc znowu zaczytałam się w blogach i w końcu zakupiłam olejek Babydream fur Mama i wtedy od razu było lepiej. Tak więc cierpliwości! Czasem po prostu trzeba najpierw znaleźć swojego olejowego ulubieńca:)

Odsyłam Was do moich poprzednich postów o olejowaniu włosów:

  1. O olejowaniu cz.1
  2. O olejowaniu cz.2

oraz kilka słów Czarownicującej o porowatości.

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • http://www.rincewind99.blogspot.com Rincewind99

    Też zaczęłam od kokosowego i również się nie sprawdził… Fakt, zraziłam się chwilowo do olejowania, ale może za jakiś czas znów spróbuję – tym razem już bardziej świadomie. Dzięki za tę notkę, jest bardzo przydatna.