Czekoladowe masło do ciała

Witajcie Kochani! Dzisiaj mam dla Was przepis na cudowne domowe masełko do ciała pachnące czekoladą. Pachnie tak smakowicie, że mam ochotę je zjeść, a jego działanie na skórę dłoni jest boskie.

IMG_0655

Z tego przepisu otrzymałam dwa masła po 50 ml każdy, jeden dla mnie drugi dla mojej mamy. I wiem wiem wyglądają jak toffi, ale naprawdę to masełka.

Jedynym emulgatorem jest tutaj lanolina, dobrze przenika w głąb skóry reguluje gospodarkę wodną, zmiękcza naskórek oraz zmniejsza szorstkość skóry. Wosk Candelila dobrze natłuszcza, pielęgnuje skórę i wygładza. Masło kakaowe nie tylko cudownie pachnie, ale także pozostawia na powierzchni skóry aksamitny film, regeneruje, wygładza, nawilża, zapobiega nadmiernej utracie wody, skutecznie łagodzi podrażnienia oraz poprawia koloryt skóry.  Oliwa z oliwek działa na skórę kojąco, wzmacnia jej naturalną odporność, zabezpiecza ją przed odwodnieniem, a także likwiduje szorstkość skóry.

IMG_0656

Faza olejowa składa się z 10 ml lanoliny, 15 ml wosku Candelila (może być pszczeli), 15ml masła kakaowego (może być mango, shea itd, odradzam jednak kokosa, gdyż jest zbyt miękki), 43 ml oliwy z oliwek lub innego wybranego oleju. Wszystko to roztapiamy w kąpieli wodnej i na koniec dodajemy szczyptę kakao, dla uzyskania koloru.

Faza wodna składa się z 33,5 ml wody (przegotowanej lub demineralizowanej), 5 ml gliceryny lub mleczanu sodu oraz 3 ml mocznika. Tę zlewkę także podgrzewamy w kąpieli wodnej.

IMG_0657

Następnie fazę olejową przelewamy do fazy wodnej i zaczynamy mieszać. Jeśli chodzi o kremy do ciała to wybieram mieszanie mikserem (jedną łyżką) w dość dużej zlewce na niskich obrotach.

Masełko tężeje bardzo powoli, dopiero jak nabierze temperatury pokojowej będzie w formie stałej, więc nie przejmujcie się jeśli w czasie mieszania tak się nie stanie. Możecie spokojnie przelać płyn do pojemniczków i poczekać.

IMG_0659

Zapach kremu jest cudowny, dzięki masłu kakaowemu nierafinowanemu oraz dodatkowi kakaa Decomoreno (na pewno znacie) w proszku. Wszystkie składniki kupowałam w sklepie ZróbSobieKrem, gdzie jest bardzo duży wybór półproduktów kosmetycznych i niskie ceny.

Działanie takiego samorobionego kremu? Cudowne! Nawilżenie, miękkość skóry i odżywienie paznokci, jeśli używamy je do skóry dłoni. Szybko się wchłania, ale pozostawia lekką, miłą powłoczkę ochronną. Idealny do regeneracji stóp po zimie.

Piszcie w komentarzach o Waszych samorobionych kosmetykach. Kręcicie, stosujecie?

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Toke

    „nie po polsku się nie odmienia”… haha:)

  • Toke

    Fantastyczny przepis – jak zresztą większość u Ciebie :) właśnie robię sobie drugie masło z kolei, naprawdę warto.
    Jeżeli tylko mogę się przyczepić – lanolina nie jest tu jedynym emulgatorem; woski również działają w ten sposób, dlatego połączenie wosk + lanolina tak dobrze się sprawdza np. w tym masełku:)
    Po drugie, wosk candelila można jak najbardziej zastąpić pszczelim, ale dla zachowania konsystencji należy go dodać ok. 2x więcej, ponieważ candelila jest zdecydowanie twardszy… No i ostatnia sprawa: nie po polsku kakao się nie odmienia – a więc Twój krem pachnie tak apetycznie dzięki dodatkowi kakao a nie kakaa :)

    • Madie

      No tak, wosk też jest emulgatorem, ale przepis podaję taki z jakiego sama korzystałam na początku przygody z domowymi kosmetykami – czyli to jedno jest woskiem, a to z tą dziwną nazwą to emulgator, który wszystko łączy, tak by nawet LAIK skumał o co chodzi i się nie przestraszył:) A to kakao, to faktycznie – tak to jest jak się szybko pisze i nie sprawdzi się wszystkiego przed publikacją:)

  • http://hairdryeer.blogspot.com Hairdryeer

    Zaintrygowałaś mnie tym masełkiem :) I to na tyle, że spróbuję ! Będę odwiedzac częściej :)

    • Madie

      Serdecznie zapraszam do częstego odwiedzania:)