Denko vol. 9

denko vol 9

Są takie produkty, których nie można już nazwać ulubieńcami miesiąca czy hitami roku, ponieważ są z nami o wiele wiele dłużej i zapewne będą. Denko vol. 9 to właśnie kosmetyki, które mam w mojej kosmetyczce po prostu zawsze. Jeśli jesteście ciekawi, które produkty tak mnie oczarowały to zapraszam poniżej.

denko vol. 9 (5)

Maska Toskańska {recenzja} marki Planeta Organica to hit dla moich włosów. Sprawdza się idealnie zarówno na wysoko jak i nisko-porowatych włosach, cudownie dociąża kosmyki, wygładza je. Wysoko w swoim naturalnym składzie ma oliwę z oliwek, dzięki której zapobiega elektryzowaniu się włosów i uelastycznia je.  Ta maska nigdy mnie nie zawiodła, dlatego też kupuję ją często.

Oliwkę Babydream kupuję zawsze, gdy widzę ją na promocji w Rossmannie, tak na zapas, ponieważ zawsze się przydaje. To kosmetyk wszechstronnego użytku, stosuję go zarówno do olejowania włosów, jak i pielęgnacji ciała. Kilka kropli dodatku olejku eterycznego o ulubionym zapachu i mamy także idealny olejek do masażu.

denko vol. 9 (2)

Krem do rąk Isana z mocznikiem (5%) to moje must have na jesień i zimę w pielęgnacji ciała. Mam go zawsze przy łóżku, jest głównym elementem mojej wieczornej pielęgnacji  dłoni i stóp. Gęsty, tłusty i treściwy, mocno nawilża skórę, natłuszcza ją, pozostawiając cienką warstwę ochronną. Smaruję nim dokładnie płytkę paznokciową i skórki, dzięki czemu paznokcie są mocniejsze, bardziej elastyczne, a skórki niewidoczne. Moje pięty go uwielbiają, bo zawsze zostawia je gładkie i miękkie.

denko vol. 9

Teraz pora na twarzowych denkowych ulubieńców. O kremie brzozowym z betuliną Sylveco {recenzja} wspominałam w poście o tym jak zacząć kurację retinoidami/kwasami oraz w tym: jak radzić sobie z podrażnieniami po retinoidach/kwasach. Jest to jeden z nielicznych kremów, który porządnie natłuszczał moją skórę i niwelował (prawie do zera) widoczność suchych skórek. Nie zapychał także moich porów {ale stosowałam go jedynie podczas mocnych kuracji retinoidami}.

denko vol. 9 (4)

Serum do 35 lat Zatrzymanie Młodości Receptury Babuszki Agafii {porównanie z serum Planeta Organica do cery tłustej} to bardzo lekkie serum, które ma formę kremu. Stosowałam go zawsze na dzień, pod makijaż mineralny. Cudownie utrzymywał nawilżenie skóry przez cały dzień i utrzymywał w stanie idealnym cały make up. Jedynym minusem jest buteleczka z pipetką, która nie dosięga do dna i mamy problem z wyjęciem produktu do końca. Ja na szczęście znalazłam na to świetne rozwiązanie – do resztek serum wlałam odrobinę olejku i zmieszałam. Takim sposobem udało mi się zużyć serum do ostatniej kropli.

Znacie te produkty? Stosowałyście je w swojej pielęgnacji?

Pozdrawiam!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • rogaczki

    Większości kosmetyków niestety nie znam :) Ale mogę śmiało przyznać, że kosmtyki Planeta Organica i dla moich włosów są idealne. Aktualnie używam złotej maski ajuwerdyjskiej, do której na początku zupełnie nie byłam przekonana. Dopiero po czasie zrozumiałam, że moje włosy nie potrzebują czepków i długiego trzymania kosmetyku – wystarczy im kilka minut podczas kąpieli. Maski, odżywki w takim trybie działają o wiele lepiej, a efekt na włosach jest świetny.
    Krem z mocznikiem miałam pod koniec roku okazję używać po raz pierwszy i wpisuję się na listę fanek! Jest idealny, na pewno kupię kolejne opakowanie, jak tylko zużyję Caudalie.
    pozdrawiam, A

    • http://madie.pl Madieblog

      Moje włosy też obecnie nie lubią zbyt długiego trzymania:) Włosowe SPA robię im tylko w weekend (myję włosy i w sobotę i niedzielę) i wtedy na głowę leci, maska, czepek i jeszcze turban termalny, w pozostałe dni zwykle ograniczam się do szamponu i serum na końcówki:)

  • http://www.klubkosmetyczny.pl/ Kaś. Klub Kosmetyczny

    Znam tylko ten krem Isany z mocznikiem i bardzo go lubię:)

    • http://madie.pl Madieblog

      Jest świetny:)

  • http://skleping-mode-on.blogspot.com/ patrycja | skleping mode: ON

    Mam wrażenie, że te maseczki z Olanet Organica są wszędzie. Już nie mogę się doczekaż, aż sięgne po swoją (póki co leży w zapasie). Na to serum równiez mam ochotę i nie wiedziałam, że aż tak tłuściutkie produkty sprawdzają sie pod makijaż mineralny :)

    • http://madie.pl Madieblog

      Maseczkę koniecznie jak najszybciej wypróbuj, bo na zimę jest cudowna:) Serum nie jest tłuściutkie, za to krem bardzo:) Makijaż mineralny jest wysuszający, więc czasem (zwłaszcza podczas kuracji retinoidami czy kwasami) tłuścioszki sa idealne pod minerały:)

  • http://vea-loveliness.blogspot.com/ Veronique228

    Oliwkę Babydream także bardzo lubię :)

    • http://madie.pl Madieblog

      Też ją bardzo lubię, ale Babydream fur Mama o mój największy faworyt wśród oliwek:)

      • http://vea-loveliness.blogspot.com/ Veronique228

        Jej nie miałam, ale ten balsam mleczny do mycia był fajny :)

        • http://madie.pl Madieblog

          O tak! Świetny produkt:)