Efekty po miesiącu stosowania Atredermu

atrederm4

Witajcie! Mija prawie miesiąc od kiedy do mojej pielęgnacji twarzy wprowadziłam retinoid Atrederm. Tutaj możecie poczytać troszkę o jego działaniu oraz o moich nadziejach z nim związanych.

miesiąc z atredermem

Czego spodziewałam się w trakcie kuracji?

  • zaczerwienienia
  • łuszczenia, które ujawni się z opóźnionym zapłonem po kilku dniach,
  • uwrażliwienia na promieniowanie UVA i UVB, a także inne środki drażniące, typu mydło, żel do mycia,
  • wysypu.

Moja twarz była już przyzwyczajona do stosowania kuracji kwasowych, więc Atrederm nie był chyba dla niej takim wielkim szokiem.  Zaczęłam bardzo ostrożnie od bardzo cieniutkiej warstwy na noc, skóra zaczęła się łuszczyć na 4 dzień. To co bardzo mi się spodobało, to to, iż łuszczenie było bardzo równomierne i delikatne, skóra schodziła dość mocno, ale na szczęście nie wielkimi bolącymi płatami. W związku z tym także zaczerwienienie twarzy było mniejsze i bardzo mało widoczne. Tylko na początku stosowania czułam nieprzyjemne ściągnięcie i lekkie pieczenie, potem skóra się uodporniła i przyzwyczaiła. To czego prawie w ogóle nie odczułam to wysypu. Owszem skóra się oczyszczała, ale były to raczej małe, łatwe do ukrycia wypryski.

miesiąc z atredermem (2)

Mój tygodniowy rytuał wyglądał tak, że Atrederm nakładałam na noc od niedzieli  do czwartku, na dzień nakładając krem brzozowy z betuliną od Sylveco {klik} oraz filtr Ziai 50+ matujący {oczywiście nie równocześnie}.

miesiąc z atredermem (4)

Przez weekend dawałam skórze odpocząć, nawilżałam ją i natłuszczałam kremem Sylveco, łuszczenie nie było wtedy widoczne i mogłam nałożyć puder mineralny.

miesiąc z atredermem (6)

Tonik hibiskusowy Sylveco {klik} stosowałam tak od połowy czerwca, przecierając nim twarz rano przed nałożeniem kremu. Na początku troszkę piekła mnie twarz, ale później się to unormowało.

miesiąc z atredermem (5)

Jakie zauważyłam efekty?

Po pierwsze oczyszczenie porów, zmniejszenie liczby zaskórników otwartych na nosie oraz zamkniętych na policzkach i brodzie, na czym bardzo mi zależało. Zauważyłam także spłycenie blizn oraz zmniejszenie widoczności zaczerwienień potrądzikowych.  Wszystkie wypryski, które powstały podczas wysypu szybko się zagoiły, a skóra twarzy stała się jaśniejsza i zdrowsza.

porównanie po atreAtrederm mam zamiar stosować także przez lato, jednocześnie unikając słońca i stosując filtry. Na jesieni wybiorę mocniejsze stężenie, bo skóra będzie już dobrze przygotowana i myślę, że bardziej odporna na łuszczenie.

Wakacje zatem miną mi pod znakiem wzmożonej pielęgnacji przeciwtrądzikowej. Planuję także dwie, a nawet 3 kuracje urodowe, o których napiszę Wam w przyszłym tygodniu:)

A jak Wy radzicie sobie z trądzikiem i zaskórnikami? Stosujecie retinoidy?

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.