Farbowanie henną | Krok po kroku

henna-krok-po-kroku

Farbowanie henną to dla mnie to jeden z tych rytuałów pielęgnacyjnych, który zarówno uwielbiam jak i nienawidzę. Uwielbiam oczywiście za efekt pięknych, lśniących i naturalnych włosów, zmniejszenie wypadania i pogrubienie włosów. Z drugiej strony całe farbowanie jest dla mnie bardzo męczące, gdyż zwykle boli mnie głowa i szyja po 4 godzinach trzymania na głowie ciężkiego turbanu z henny, czepka i zimowej czapki. Ale to wytrzymuję – bo warto. Nikogo pewnie tym postem do henny nie przekonam (z powodu koloru, zapachu i brudzenia mieszanki), więc będzie on skierowany do osób już przekonanych, ale nie wiedzących co dalej zrobić.

Na początku musicie oczywiście hennę kupić. Ja osobiście preferuję kupowanie w sklepach internetowych, ceny podobne jak stacjonarnie, ale za to większa dostępność.

Krok 1 . Na włosy mojej długości wsypuję 50 g henny (pół opakowania).

Krok1

Krok 2. Tym razem dodałam 2 łyżki Amli.

krok2

Krok 3.  Dodałam wodę o temperaturze 50 stopni Celcjusza, taka ilość by otrzymać konsystencję budyniu.

krok3
Krok 4. Dodałam żel lniany, by  zniwelować późniejsze przesuszenie włosów. Przepis znajdziecie tutaj.

krok4
Krok 5. Dokładnie mieszamy.

krok5
Krok 6. Po wymieszaniu odstawiłam hennę na 3 godziny w ciepłe miejsce w celu utlenienia. Tak wygląda henna po tym czasie. Jest ciemniejsza i gęstsza. Wtedy najlepiej dodać do niej ciepłej wody.

krok6

Utlenianie nie jest konieczne  w przypadku mieszanek henny i indygo. Inne informacje na temat farbowania henny znajdziecie w zakładce HENNA . Mój poradnik farbowania henną Khadi przeczytacie tutaj.

W jutrzejszym poście pokażę Wam efekty farbowania henną ciemny brąz z dodatkiem amli.

A Wy farbujecie włosy henną? Jak często? Też macie efekt ciemniejszych końcówek niż reszty włosów?

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • zielonaigg

    Ja niedawno robiłam włosy henną kasztanowo-miedziany brąz i osobiście uwielbiam się bawić hennową mieszanką a i zapach nie jest dla mnie zły ;) Spodobał mi się pomysł dodania żelu lnianego, ja dodawałam tylko odżywki i miałam suche końce. Następnym razem dodam tego żelu z ciekawości ^^

    • Madie

      Mi też się zapach podoba, ale ciąży mi cała mieszanka ze względu na długość włosów: dłuższe włosy – więcej henny – większy cieżar niestety:O)

  • gosja

    Wczoraj pierwszy raz użyłam henny (bezbarwna). W życiu nie myślałam, że coś może tak ciężko nakładać się na włosy… gdybym miała nałożyć taką do koloryzacji to dziś miałabym pewnie łaty :) następnym razem chętnie skorzystam z pomysłem dodania żelu lnianego.

    • Madie

      Mój pierwszy raz tez był masakryczny:) jeszcze w dodatku mama mi ja nakładała i tak mi splatala włosy ze myślałam ze nigdy ich nie rozczesze:d

  • http://zielonawsrodludzi.pl Zielona wśród ludzi

    U mnie też było dzisiaj hennowanie, ale na rudo:) Ja zawsze do henny dodaję sporą porcję odżywki (dziś poszła w ruch szałwiowa natur vital), a żel lniany nakładam po spłukaniu henny i na szczęście nigdy nie miałam problemów z przesuszeniem włosów.

    • Madie

      Ja tez kiedyś dawałam maskę do henny ale zdecydowanie wolę siemię lniane:) mniejszy przesusz:)