Jesienna piramida pielęgnacji włosów

jesienna piramida pielęgnacji włosów (2)

Jesienna piramida pielęgnacji włosów

Lato powoli się kończy, dzisiejszy dzień to podobno ostatni taki upalny czas i za chwilkę zawita do nas chłodniejsza pora roku. Jesień to czas, w którym powinnyśmy wyjątkowo zadbać o włosy, ponieważ trzeba je odpowiednio odżywić i zregenerować po gorącym lecie oraz przygotować do nadchodzącej, mroźniej zimy.

Piramida pielęgnacji włosów to dobry sposób na usystematyzowanie i zaplanowanie swojej pielęgnacji, pomoże nam nie zapomnieć o pewnych ważnych krokach i produktach i lepiej nam wszystko zobrazuje.

Ja moją jesienną pielęgnacje rozpoczęłam od podcięcia końcówek. Zdecydowanie tego potrzebowały, a te dwa stracone centymetry sprawiły, że włosy nabrały gęstości, mniej się plączą i lepiej układają.

jesienna piramida pielęgnacji włosów

Pomimo tego, że włosy są zdrowe nadal czasem mam z nimi sporo problemów, a ostatnio największym jest chyba tzw. przyklap. Moje włosy stają się coraz cięższe z powodu długości, do tego dochodzi także to, że u nasady są nowe, bardzo zdrowe i śliskie. Przez to też często wyglądają na ulizane i tłuste nawet kilka godzin po umyciu.

Ale zacznijmy od pielęgnacji. Jesienny sposób traktowania włosów wprowadziłam troszkę wcześniej, bo już pod koniec sierpnia i taka pielęgnacja zaczyna przynosić bardzo pozytywne efekty. Ale po kolei.

jesienna piramida pielęgnacji włosów (5)

Codziennie: czesanie TT, serum na końcówki, koczek nocny.

Codzienną pielęgnację ograniczam do kilku prostych kroków. Wieczorem czeszę włosy dokładnie szczotką Tangle Teezer, następnie wygładzam końcówki silikonowym serum {obecnie jest to Green Pharmacy} lub olejkiem {do twarzy Alterra} i związuje kosmyki w koczek spinając je 3-4 spinkami-żabkami. Rano tylko rozwiązuje koczka, przeczesuję włosy TT i spinam je w warkocz lub kok.

Co dwa dni: mycie, maska lub balsam, wcierka.

Pomimo tego, iż moim śliskim, teraz chyba już niskoporowatym włosom dość często zaczyna towarzyszyć przyklap, to staram się nadal myć je co dwa dni. Obecnie stosuję dwa szampony: Aleppo Planeta Organica oraz szampon z jagodami acai Love2mix Organic. Po każdym myciu staram się nałożyć chociaż na kilka minut maskę lub balsam, ostatnio są to maska Tokańska i balsam na brzozowym propolisie Agafii. Aby troszkę zminimalizować przyklapnięcie nasady włosów i trochę odświeżyć skalp stosuję dwie wcierki: Joanna Rzepa i Joanna Power Hair. Pomiędzy myciami używam też skutecznego suchego szamponu z Biedronki.

jesienna piramida pielęgnacji włosów (3)

Raz w tygodniu: olejowanie.

Zbyt częste olejowanie nie sprzyja teraz moim włosom, więc olej macadamia od Avebio oraz olejek z siemienia lnianego Omia Laboratoires nakładam tylko raz w tygodniu w formie mieszanki olejowej z balsamem na noc, solo na noc, lub na kilka godzin przed myciem. Po tym czasie na włosy nakładam maskę emolientową np.  Toskańską, która emulguje olej i włosy myję metodą OMO.

Dwa razy w miesiącu: maska proteinowa.

Moje włosy zwykle bardzo lubią mocne dawki emolientów i nawilżaczy, więc zwykle wybieram maski i odżywki, które zachowują odpowiednie proporcje tych właśnie składników. Lecz dwa razy w tygodniu funduję im proteinową kurację saszetką maski Biovax, którą kupuję w Biedronce za ok. 2zł

Po zmyciu włosy pozostają wyjątkowo gładkie, śliskie i błyszczące, powstaje mój ulubiony efekt WOW, włosy są idealnie proste i miękkie.

jesienna piramida pielęgnacji włosów (4)

Raz w miesiącu {lub rzadziej}: Indygo.

Raz w miesiącu farbuję włosy Indygo. Mieszankę nakładam najpierw na odrosty na 2h, a następnie na resztę kosmyków na kolejne 2 h. Indygo niesamowicie pogrubia włosy, usztywnia je i nabłyszcza. Kolor włosów nabiera niesamowitej głębi, ale nadal pozostaje naturalny i piękny.

Wy też systematyzujecie swoją pielęgnację włosów i korzystacie z pielęgnacyjnych piramid?

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.