Czym pachnę? Mini przegląd perfum

perfumy4

Jakie zapachy lubicie najbardziej? Lekkie i delikatne czy może cięższe, zmysłowe? Z nutą świeżych kwiatów czy mocą orientalnych olejków? W moim przypadku zależy to od nastroju, pory roku, a nawet pogody. Dlatego w moich małych zbiorach zawsze mam perfumy z różnymi nutami zapachowymi. Czym pachnę wiosną? O tym poniżej.

Wody toaletowe i perfumy to produkty, które raczej nie pojawiają się na blogu. Trudno je jednoznacznie zrecenzować,  bo nie mają innego działania niż poprawienie nam samopoczucia. Każdy ma inny gust, a w sprawie zapachów może on zmieniać się wiele razy,  czasem sama mam takie dni, w których nawet mój ulubieniec mi nie odpowiada. Dlatego zamiast recenzji, mam dla Was mini przegląd perfum i zapachów, które najczęściej używam.

perfumy2

Moim zdecydowanym numerem jeden jest woda perfumowana Elizabeth Arden Green Tea. Uwielbiam ją stosowań zwłaszcza wiosną i latem, ponieważ jest to zapach emanujący świeżością i pozytywną energią. Jest to produkt, który w żaden sposób nie przytłacza, jest bardzo subtelny  harmonijny.

Zdecydowanie polecam go na dzień, gdyż pobudza, dodaje energii i orzeźwia. Nie utrzymuje się bardzo długo na skórze (do ok. 3 godzin), ale jego lekkość i subtelność docenimy zwłaszcza w upalny letni dzień.  Jego nuty zapachowe to:

  • Nuta głowy : kminek, rabarbar, cytryna, pomarańcza, bergamotka,
  • Nuta serca : mięta pieprzowa, zielona herbata, jaśmin, goździk, koper, seler,
  • Baza: mech dębowy, ambra, piżmo.

perfumy3

Dezodorant Playboy Play It Lovely kupiłam pod wpływem chwili, ale nie żałuję, ponieważ spodobał mi się jego słodki, kwiatowy, ale nie duszący zapach. Trzyma się dosyć długo i jest to bardzo fajna mgiełka do ciała. Stosuję go czasem na romantyczne spotkania z P., uważam że jest to zapach kobiecy i delikatny, wręcz romantyczny.

  • Nuta głowy: skórka cytrusowa, jeżyna, gruszka
  • Nuta serca: wiśniowa orchidea, tuberoza
  • Nuta bazowa: ambra, paczula, bób tonka

perfumy1

Ostatni zapach to to ponętnie kusząca woda perfumowana So Fever Her od Oriflame. Producent tak o nim pisze:

„Dla kobiety wzbudzającej pożądanie. Prowokacyjny zapach orientalno-drzewny z nutą wanilii, który rozpala zmysły ogniem namiętności.

Zapach SO FEVER  dla niej rozpoczyna się pikantnym akcentem papryczek piri pri, połączonym z orzeźwiającą nutą zapachu bergamotki i soczystej, czarnej porzeczki. Wszystko po to, aby wyzwolić intensywność gorącego uwodzenia i namiętnych wibracji.

Serce zapachu to kombinacja soczystej mirabelki, czarującego zapachu kwiatu datury wzmocnionego delikatnym a zarazem ognistym zapachem kwiatu imbiru. Składniki te rozpalają zmysły do granic możliwości.

Baza perfum to połączenie charyzmatycznych i słodkich nut magnetycznego zapachu drzewa sandałowego, który miesza się z czerwoną i czarną lukrecją, otoczoną zmysłową nutą zapachu słodyczy.”

Dostałam go od mamy, która nie lubi za bardzo tak intensywnych zapachów i od razu przypadł mi do gustu. Kojarzy mi się z romantyzmem, miłością i dlatego wydaje mi się, że jest idealnym zapachem na randkę, zwłaszcza taką ze śniadaniem:) Słodki, długo utrzymujący się na skórze, romantyczny ideał.

Jakie Wy polecacie wody perfumowane i toaletowe? Macie swoich ulubieńców?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • http://www.kosmeo-logy.blogspot.com/ Kosmeonautka

    Ja uwielbiam wszystkie „delicius” zapachy od DKNY! Za to swoim opisem Play It Lovely zachęciłaś mnie do wypróbowania ich, brzmią super :)

    PS. Jedne z ulubionych perfum mojej mamy to właśnie te od Elizabeth Arden, które pokazałaś – często wyszukuję je dla niej w dużych promocjach, których w małych miasteczkach nie uświadczysz… :)

    • http://madie.pl Madieblog

      Koniecznie wypróbuj Play It Lovely, to naprawdę śliczny zapach:) Moja mama też uwielbia Green Tea, i ja też zawsze poluję na promocje:)

  • Pink Lipstick

    ja miałam z Playboya Play It Spicy i uwielbiałam go:)

  • Anita Barbara

    Play It Lovely jest piękny, ale niestety mnie się trzymał słabo. Gdyby nie to pewnie sięgnęłabym ponownie po ten zapach.