Moje szczotki do włosów | Tangle Teezer | Z włosia dzika

szczotki

Moja pielęgnacja włosów to nie tylko olejowanie, maseczki i delikatne szampony. Już na początku mojego włosomaniactwa odkryłam, że kolejnym kluczem do pięknych włosów są odpowiednie narzędzia do stylizacji, czyli szczotki.

Jeszcze trzy lata temu nie słyszałam o czymś takim jak szczotka z włosia dzika, a tym bardziej o TT, czesałam się grzebieniem lub zwykłą plastikową szczotką z plastikowymi kuleczkami na końcach [kojarzycie?]. Na szczęście wtedy miałam krótkie włosy, więc nie widziałam ich stanu:D

Pierwszą moją „dobrą” szczotką jest Khaja Ewa z włosia dzika [do kupienia tutaj]. Muszę przyznać, że to mój najlepszy włosowy zakup. Jest odpowiednio twarda, dzięki czemu delikatnie masuje skalp, świetnie rozczesuje włosy. Niestety przez nieodpowiednie traktowanie troszkę ją zniszczyłam [moczyłam ją kilka razy calutką o zgrozo! w wodzie - nie popełniajcie tego błędu] przez co lekko sie porozklejała [jest zrobiona jakby ze sklejki].

Moją drugą ukochaną szczotkę dostałam od mojego P. w tamtym roku [chyba na walentynki] – Tangle Teezer wersja Salon Elite [na początku myślałam, że to jakaś podróbka:D]. Idealna do rozprowadzania olejów i masek, świetnie sprawdza się także do rozczesywania bardzo splątanych włosów.

moje-szczotki

Ostatnią szczotkę z naturalnego włosia kupiłam za 20 zł w zwykłym sklepie a akcesoriami fryzjerskimi, ale niestety nie był to dobry wybór. Szczotka jest za miękka, nie dociera do wszystkich warstw włosów, i używam jej bardzo rzadko. Ma jednak jeden plus – jest zrobiona z drewna, a nie jak Khaja ze sklejki, więc nie mam obaw przed myciem, bo wiem, że się nie rozklei.

Jak o nie dbam? Jak je myję?

Po każdym użyciu wyciągam ze szczotek włosy palcami, a w razie konieczności używam malutkiego gęstego grzebyczka, by dodatkowo usunąć kurz. Tangle Teezer zwykle utrzymuje się sam [o dziwo] w czystości, raz na jakiś czas myję go z użyciem detergentu. Jeśli chodzi o szczotki z włosia to staram się je myć często, ale z wielką uwagą, polewam je ciepłą wodą, potem szamponem lub mydłem w płynie i wyczesuję grzebykiem, następnie wszystko spłukuję chłodną wodą i pozostawiam do wyschnięcia.

Mam zamiar dokupić sobie jeszcze wersję kompaktową TT, którą będę mogła wrzucać bez obaw do torebki:)

A Wy czym się czeszecie?

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Wiol

    Serum silikonowego używam od początku świadomej pielęgnacji włosów, bardzo mi pomogłaś, myślę, że skuszę się na szczotkę z naturalnego włosia.
    Pozdrawiam

    • Madie

      Cieszę się, że wskazówki się przydały:) Daj znać czy szczotka z włosia rozwiązała problem:)

  • Wiol

    Witam,
    Mam pytanie i może ty mi pomożesz, bardzo ciekawy wpis o szczotkach sama mam TT w wersji kompaktowej do torebki i S Elite, do użytku w domu. Używam ich od lutego i w dalszym ciągu gdzieś w połowie długości włosów mam bardzo dużo małych odstających włosków. Moje pytanie jest takie czy szczotka z włosia dzika mogłaby zniwelować ten problem. Bardzo brzydko to wygląda przy błyszczących włosach. Dodam, że często chodzę w związanych włosach.
    Pozdrawiam

    • Madie

      Cześć:) Myślę, że te włoski to są takie odrośnięte „baby hair” i żeby zniwelować ich widoczność to polecam serum silikonowe, lub w ogóle pielęgnacje z silikonami (oczywiście taką przemyślaną, żeby nie przesadzić w drugą stronę). Z drugiej strony te włoski mogą być po prostu pozostałością po połamanych włosach z długości, jeśli włosy są suche i zniszczone, to TT może powodować ten problem. Szczotka z naturalnego włosia jest o wiele delikatniejsza, więc warto sprawdzić czy to nie samo stosowanie plastikowych szczotek powoduje problem:) Pozdrawiam!

  • http://piekna-dla-siebie.blogspot.com/ Izabela

    Oj mnie się marzy tangle teezer, nie mam jeszcze porządnej szczotki ;/

    • Madie

      Warto zainwestowac:)

  • Panna Zuzanna

    Dawno się nie odzywałam, co nie znaczy, że regularnie tu nie zaglądałam :-)
    Ja miałam podobnie jak Ty- wraz z rozpoczęciem przygody z włosomaniactwem dorobiłam się szczotki z włosia dzika i TT w wersji Compact :-)

    • Madie

      Zazdroszcze kompaktowej wersji:)

  • http://martabeauty.blogspot.com Marta

    Ja się czeszę podróbką TT i jak na razie jest fajnie, choć w przyszłości planuję kupić oryginał.
    Szczotkę z naturalnego włosia też chciałam kiedyś, ale teraz myślę, czy chciałoby mi się o nią dbać, jednak TT wystarczy polać wodą trochę i jest dobrze. ;)

    • Madie

      Tak o tt latwiej dbac, ale niestety sprzyja zniszczeniom koncowek zwlaszcza wysokoporowatych wlosow:)