Peeling kwasem mlekowym

Sesja się skończyła, nadszedł weekend, trochę wolnego więc postanowiłam zafundować mojej buzi peeling kwasem mlekowym.

portalwiedzy.onet.pl

Ostatnio narobił na mojej twarzy trochę szkód, wypalił mi skórę w jednym miejscu na brodzie, tak, że wyglądałam jak bym miała na buzi liszaja, jak to powiedziała wtedy moja mama. Na szczęście po dwóch tygodniach wszystko ładnie zeszło, dzięki dużej ilości kremów nawilżających. Oczywiście stężenie było za duże, nie odmierzyłam dokładnej ilości wody i kwasu, ale to była dla mnie przestroga:)

W weekend wykonałam ponowny peeling, tym razem według sprawdzonego przepisu Alechemiczki.

Peeling z kwasem mlekowym 20%

  • 1 ml kwasu mlekowego 80%
  • 1 ml kwasu hialuronowego 1%
  • 2 ml wody destylowanej

Wszystko dokładnie mieszamy i nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy na około 10-15 minut. Następnie wszystko zmywamy wodą ze zwykłym mydłem lub sodą oczyszczoną, po to by zneutralizować kwas. Uwaga!!! Zmywanie piecze chyba najbardziej, ale nie panikujcie, spokojnie wszystko zmyjcie i nałóżcie na twarz krem o prostym składzie np. Bambino (nie przejmujcie się zawartą w nim parafiną, i tak zatkane pory się odblokują przy łuszczeniu).

Ja jak zwykle w domu nie miałam ani zwykłego mydła, ani sody oczyszczonej (akurat się skończyła), ani kremu bambino czy nawet nivea. I tak musiałam radzić sobie inaczej, kwas zmywałam żelem pod prysznic i szarym mydłem, a po całym zabiegu na twarz nałożyłam olejek z pestek śliwki. Teraz twarz zaczyna się łuszczyć, jest strasznie sucha i ściągnięta. Mam zamiar zakupić sobie maść Alantan Plus w celu nawilżenia , i smarować, smarować, smarować:)

A wy robiłyście sobie już kiedyś peeling tym kwasem? Jak wrażenia?

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • AA

    Zostało mis poro kwasu mlekowego, zastanawiam się do czego mogę go wykorzystać prócz peelingów?