Pierwsze farbowanie henną – wrażenia i efekty

Już od kilku tygodni zastanawiałam się nad powrotem do naturalnego koloru włosów, głównie ze względu na ich obecny stan oraz konieczność ciągłego farbowania odrostów. Włosy koloru blond są bardzo wymagające, potrzebują szczególnej uwagi i delikatności [oczywiście chodzi o te farbowane]. W porównaniu z włosami ciemnymi są bardziej podatne na zniszczenia mechaniczne, trudno wydobyć z nich blask i utrzymać w dobrym stanie. Dlatego też po paru dniach przemyśleń postanowiłam, że powracam do swoich naturalnych włosów [kiedyś był to ciemny blond, taki mysi, ale teraz wyjątkowo ściemniał, odrosty są teraz ciemnobrązowe]. Nie chciałam czekać na całkowite odrośnięcie, bo po pierwsze na pewno bym nie wytrzymała z tak dużymi odrostami, a po drugie wyglądało by to moim zdaniem mało estetycznie. Wiedziałam, że farba chemiczna nie wchodzi w grę, gdyż tylko pogorszyłabym stan włosów, więc wybrałam hennę.

Wybór padł na cenioną przez wiele kobiet hennę Khadi jasny brąz.

Wrażenia:

Zrobienie mieszanki jest bardzo proste, wystarczy proszek zalać wodą o temperaturze 50 stopni Celcjusza i zmiksować wszystko mikserem, aby zapobiec grudkom. Następnym krokiem jest umycie włosów szamponem bez silikonów, czyli po prostu takim z SLS i na jeszcze wilgotne włosy nałożyć bardzo dokładnie ciepłą farbę. I to właśnie jest najtrudniejszym krokiem. Henna nie zachowuje się jak farba chemiczna, nie ma poślizgu, więc nakładanie jest bardzo trudne i czasochłonne. Mi zajęło ponad pół godziny, ale jak na pierwszy raz to całkiem ładny wynik. Mieszankę trzymałam troszkę ponad godzinę i zmyłam samą wodą bez nakładania maski czy odżywki.  Przez kolejne 24 godziny nie myłam włosów, były one przesuszone i śmierdziały okropnie:( potem nałożyłam na nie olej na całą noc i dopiero po 36 h wszystko dokładnie zmyłam.

Efekty:

Po tygodniu nadal włoski są suche, ale powoli wracają do normy, dzięki maskom i nawilżającym mgiełkom, mają piękny jasnobrązowy kolor, bardzo naturalny, z ciepłymi refleksami. Niestety nie zauważyłam zmniejszonego wypadania włosów, ani widocznego pogrubienia włosów.

Kolor na zdjęciu jest troszkę okłamany, przez sztuczne światło, ale już w kolejnym poście zrobię aktualizację. Fale są spowodowane przez warkocz.

A Wy farbowałyście włosy farbami ziołowymi?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.