Praca w domu, a organizacja czasu

praca w domu

Praca w domu to dla większości ludzi praca łatwa i przyjemna. Szef nie wisi Ci nad głową, sama możesz wyznaczyć sobie godziny, w których pracujesz, możesz spać tyle ile chcesz… Tak, wszystko pięknie i ładnie, ale z mojej perspektywy wygląda to wszystko trochę inaczej.

Ileż to razy zdarzyło mi się jeść pyszne śniadanie w łóżku o 10 rano, z laptopem na kolanach żeby popracować? Mnóstwo! A jak ta praca wyglądała? Zwykle kończyło się na czytaniu ciekawych blogów, przeglądaniu facebooka lub oglądaniu nowego odcinka ulubionego serialu i z pracą nie miało nic wspólnego. A jeśli w godzinach przedpołudniowych nie udawało mi się popracować, to wszystkie obowiązki przypadały na godziny wieczorne lub nocne. I tak w kółko.

W końcu stwierdziłam, że bez dobrej organizacji czasu nie uda mi się wszystkiego dopilnować. Zaczęłam więc przeszukiwać Internet w poszukiwaniu informacji jak się do tego zabrać, potem plan dopracowywałam przez kilka miesięcy przyzwyczajając się do nowego trybu życia.

Praca w domu, a organizacja czasu, czyli 6 moich sprawdzonych sposobów jak zostać Panią własnego czasu:

1. Wyznaczenie sobie godzin pracy.

Musze wstać przynajmniej o godzinie 8.00 i od razu po śniadaniu zabrać się do pracy. Bez wyznaczenia sobie ram czasowych jestem w stanie niemiłą pracę odwlekać w nieskończoność {np. prowadzenie księgowości}.

2. Planowanie dnia.

Bez dobrego organizera ani rusz. Na szczęście ja już znalazłam mój ideał na blogu Aliny z designyourlife.pl. Notuję sobie w nim wszystko i planuję prawie każdą godzinę mojego dnia, w tym także czas, który poświęcam na wysyłki na poczcie, sprzątanie domu czy gotowanie obiadu.

3. Instagram, Facebook w miarę możliwości offline.

Portale społecznościowe to największe pożeracze mojego czasu. Niestety przy prowadzeniu własnej firmy w dzisiejszych czasach są prawie niezbędne, ponieważ służą do komunikowania się z klientami i odbiorcami, ale w czasie pracy staram się korzystać z nich sporadycznie i krótko i na przykład, na Facebooku do przodu planować publikowanie postów, a Instagram odwiedzać tylko po to by szybko dodać zdjęcie.

4. Czystość w miejscu pracy.

Mój pokój jest także moim biurem, więc musi być w nim czysto. Pościel na łóżku, walające się ubrania po krzesłach to nie dla mnie, dlatego zwykle wieczorem przed spaniem usuwam z widoku wszelkie niepotrzebne przedmioty, a co dwa dni w ciągu dnia odkurzam, ścieram kurze i myję podłogę.

5. Ładny ubiór i makijaż.

Siedzenie w piżamie do południa albo i dłużej w zupełności nie sprzyja ani pracy ani organizacji. Mogłoby się wydawać, że ten punkt jest mało istotny, ale nasze samopoczucie ma ogromny wpływ na efektywność naszej pracy. W momencie, w którym postanowiłam ubierać się w domu tak bym mogła spokojnie wyjść do ludzi, zaczęłam się czuć o wiele lepiej. Do tego delikatny makijaż i dla listonosza czy kuriera wyglądam jak prawdziwa bizneswoman:)

6. Urlop.

Nigdy nie pracowałam na etacie, ale wiem jak wygląda taka praca choćby z praktyk studenckich – pracujesz od 8 do 16 i później masz wolne. Z pracą na własny rachunek tak to nie wygląda. Wieczór, noc, sobota, niedziela, pracujemy więcej i dłużej, bo stawiamy sobie większe wymagania, na wolne nie ma czasu. Dlatego też postanowiłam, że weekendy, a zwykle tylko niedziele będą całkowicie dla mnie i mojej rodziny. Bez komputera, bez Internetu, całkowicie offline.

Ten plan sprawdza się u mnie w zupełności, choć są takie dni, w których nie udaje mi się dobrze się zorganizować i wykonać zaplanowanych czynności. Wtedy nie załamuję się, ale następny razem staram się poprawić.

A jak u Was ma się organizacja własnego czasu? Macie jakieś swoje metody, które stosujecie?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • http://nottooseriousblog.blogspot.com/ Nottooseriousblog

    Pracując z domu wyznaczyłam sobie podobne punkty :) Makijaż zrobiony już rano, żeby listonosz mnie w piżamie nie zaskoczył ;)

    • http://madie.pl Madieblog

      Teraz mam tak samo ale na początku w ogóle się nie starałam i zwykle właśnie w piżamie otwierałam – nie czułam się z tym komfortowo, więc zmiany były potrzebne:)

  • http://odcienienude.pl odcienie nude

    Pracowałam na studiach zdalnie, uwielbiałam ten rodzaj pracy! Może dlatego, że nigdy nie miałam problemu z organizacją czasu, przez dobre 3 lata studiowałam dziennie, pracowałam na 2 zlecaniach zdanie i 1 miałam stacjonarnie ok. 10h w biurze,
    Teraz pracuje na etacie, jest zupełnie inaczej i strasznie żałuję, że moja praca wymaga obecności w biurze, bo uwielbiałam pracować z domu:)

    • http://madie.pl Madieblog

      Moim największym marzeniem i idealną pracą jest praca we WŁASNYM biurze z dala od domu (nie w tym samym budynku):) Mam nadzieję, że marzenie spełnię:)