Projekt denko vol. 7

sierpniowe denko

Kochani!

Jak co miesiąc mam dla Was projekt denko vol. 7. Zużywanie kosmetyków idzie mi całkiem nieźle, moja pielęgnacja jest minimalistyczna i nie kupuję nic nowego dopóki mam inne kosmetyki o tym samym przeznaczeniu.

sierpniowe denko (2)

Co zużyłam w sierpniu? Zacznijmy od lewej od dezodorantu w sztyfcie Lady Speed Stick Naturals & Protect. Dawno nie używałam produktu, który tak by mnie denerwował. Najgorsze było rollowanie się produktu pod pachami, widoczność na czarnych ubraniach {w sumie na wszystkich kolorach} oraz totalny brak skuteczności. Kosmetyk pachniał przyjemnie tylko podczas aplikacji, później ani nie utrudniał wydzielania potu ani nie maskował jego zapachu. Po cudownych doświadczeniach z naturalnymi dezodorantami: Lilla Mai oraz samorobionym z ałunem, wiem, że do produktów tego typu już nie wrócę.

sierpniowe denko (5)

Kolejną klapą okazała się odżywka w spray’u Shauma  Cream & Oil. Spodziewałam się efektu jak po Gliss Kurze, a otrzymałam tłuste, sklejone i jakby niedomyte włosy, które trudno było rozczesać {nawet na sucho!}. Zdecydowanie nie polecam!

sierpniowe denko (6)

Balsam brązujący nie był stałym kosmetykiem w mojej sierpniowej pielęgnacji, ale kupiłam już drugie opakowanie balsamu Ziaja Sopot, ponieważ byłam tak z niego zadowolona! Lekka opalenizna, brak zacieków i zapach do wytrzymania to jego zdecydowane plusy. Jeśli szukacie balsamu lub samoopalacza wartego uwagi to zapraszam na ich przegląd.

sierpniowe denko (3)

Teraz pora na produkty do włosów, które uwielbiam! Odżywka Isana z ekstraktem z bawełny zawsze sprawdza się jako baza do masek zaś olejek Babydream fur Mama to mój MUST HAVE do olejowania pasm.

Znacie te produkty? Jakie są Wasze wrażenia z ich stosowania? Piszcie koniecznie:)

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • A.N.I.A

    Uwielbiam isane Niebieska ; ) idealna do olejowania na odżywkę ;) chyba nie kupię tej ekspresowej odżywki a myślałam że będzie tak dobra jak gliss kur ; (

    • Madie

      gliss kur postawił wysoko poprzeczkę:)

  • http://kosmeo-logy.blogspot.com Kosmeonautka

    Speed Sticków też nie cierpię! Za to bardzo chwalę sobie balsam brązujący którego nie ma w tym wpisie, ale w jednym z wcześniejszych i owszem – chodzi o Body Arabica od Lirene :) Ja mam wariant Latte i bardzo go lubię.

    W sumie to mam jeszcze jakieś 1/3 opakowania oliwki BfM, ale poza zapachem średnio ją lubię… Próbuję ją teraz zużywać na różne sposoby, bo wpadły mi w ręce dwa olejki Alverde i chciałabym otwierać je z czystym sumieniem, że nie staną na zawalonej zapomnianymi kosmetykami półce ;P

    • Madie

      Miałam brać Lirene ale jednak wybrałam Ziaja ze względu na cenę i większą ilość:) A olejki Alverde to sama przyjemność, choć szczerze mówiąc nie zachwyciły mnie na moich włosach, jedyny ich plus to cudny zapach:)

  • Anita Barbara

    Ciekawa byłam tej Shaumy w sprayu, ale widzę, że bubel…

    • Madie

      Schauma w ogóle mnie nie zachwyca kosmetykami, jak mam coś wybrać to wybieram właśnie Gliss Kura Oil Nutritive czy to spray czy odżywkę:)Kilka złotych więcej ale efekt wspaniały:)