Szampon i balsam Planeta Organica Morze Martwe

szampon i balsam planeta organica morze martwe9

Jako fanka oliwy z oliwek w składzie oraz ciekawych ekstraktów wiedziałam, że muszę wypróbować nową serię marki Planeta Organica. Szampon i balsam Planeta Organica Morze Martwe to kolejne produkty z tej serii, które stosuję, najpierw wypróbowałam ciekawą maskę pobudzającą wzrost włosów z drobinkami nasion granatu tej firmy.

Maska wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, więc zdecydowałam się na zakup właśnie szamponu i balsamu odżywczego.

szampon i balsam planeta organica morze martwe6

Pierwsze co rzuca się w oczy to oczywiście piękna szata graficzna. Błękitne butelki połączone z białymi elementami nawiązują do głównego składnika obu produktów jak i całej serii, czyli minerałów z Morza Martwego. Opakowania są wygodne w użytkowaniu, dzięki pompce łatwo wydostać produkt.

szampon i balsam planeta organica morze martwe8

Skład szamponu jest dość ciekawy. Znajdziemy w nim sól z Morza Martwego, panthenol, ekstrakt z czerwonych winorośli, oliwę z oliwek, olej avocado, olej z nagietka, olejki eteryczne oraz proteiny.

Szampon: Skład INCI: Aqua enriched with Dead Sea Salt Minerals, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Isethionate, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Glyceryl Oleate, Kappaphycus Alvarezii Extract (ekstrakt czerwonych wodorośli), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Olea Europaea Fruit Oil* (organiczna oliwa z jordańskich oliwek), Organic Persea Gratissima (Avocado Fruit Oil), Lavandula Angustifolia Oil (olej z nagietka), Pogostemon Cablin Oil (olejek paczulowy), Elettaria Cardamomum Oil (olej z kardamonu), Citric Acid, Hydrolyzed Wheat Protein, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Pottasium Sorbate, Linalool, Geraniol, D-Limonene.

Działaniem szampon także mnie nie zawiódł {uwielbiam szampony Planeta Organica}. Dzięki nie za gęstej konsystencji jest bardzo wydajny, dobrze się pieni i oczyszcza włosy. Nie podrażnił mojej skóry głowy, dobrze radzi sobie ze zmywaniem olejów. Polecam go stosować w duecie z balsamem, ponieważ bez czegokolwiek nałożonego po myciu pozostawia włosy troszkę spuszone, moim zdaniem może to być wynikiem obecności soli.

szampon i balsam planeta organica morze martwe9

szampon i balsam planeta organica morze martwe7

Balsam odżywczy bardzo spodobał się moim włosom. Zawartość wielu olejków {tych samych co w szamponie} oraz obecność łagodnego silikonu sprawia, że włosy zyskują na wyglądzie: stają się bardziej miękkie, mniej się plączą, są odpowiednio dociążone, ale nie przeciążone.

Balsam: Skład: Aqua enriched with Dead Sea Salt Minerals, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Glyceryl Stearate, Olea Europaea Fruit Oil*, Bis-Cetearyl Amodimethicone {silikon}, Cetyl Esters, Cetrimonium Chloride, Panthenol, Kappaphycus Alvarezii Extract, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Polyquaternium-37, Lavandula Angustifolia Oil (olej z nagietka), Pogostemon Cablin Oil, Elettaria Cardamomum Oil, Citric Acid, Hydrolyzed Wheat Protein, Linalool, Géraniol, D-Limonène

szampon i balsam planeta organica morze martwe4

Oba produkty wyjątkowo ładnie pachną: ziołowo z nutą egzotycznych kwiatów i ten zapach pozostaje na włosach do następnego mycia. Także wydajność jest bardzo dobra, ponieważ po 3 tygodniach częstego stosowania na długich włosach mam jeszcze ponad pół opakowania zarówno szamponu jak i odżywki.

Podsumowując, mogę stwierdzić, że ten duet świetnie sprawdził się na moich średnioporowatych włosach. Najlepsze efekty osiągam stosując produkty jeden po drugim, przy czym balsam trzymam od kilku do kilkunastu minut pod czepkiem.

szampon i balsam planeta organica morze martwe5

Znacie te produkty? Miałyście okazję sprawdzić ich działanie u siebie? Jak wrażenia?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Hairdryeer Angelika

    Mnie kusi ten szampon, zwłaszcza po Twojej recenzji :)

    • http://madie.pl Madieblog

      Warto się skusić:)

  • http://kociamberwpodrozy.blogspot.com/ Magda, czyli Kociamber w podró

    Ja stosowałam ten zestaw już dość dawno temu (prawie dwa lata temu), ale byłam średnio zadowolona. Włosy miałam wtedy mocno zniszczone i po użyciu tej serii niestety bardzo się puszyły. Dobry efekt uzyskiwałam jedynie, jeśli naolejowałam włosy przed myciem.

    • http://madie.pl Madieblog

      Ja myślę, że wszystko zależy właśnie od porowatości i kondycji włosów. Moje są teraz w bardzo dobrym stanie, więc może dlatego ta seria sprawdza się tak świetnie;)