Ulubieńcy ostatnich tygodni: twarz

ulubieńcy-twarzowi

Dzisiaj napiszę Wam trochę o moich kosmetycznych ulubieńcach do twarzy. W listopadzie i grudniu odkryłam kilka nowych perełek, o których warto Wam wspomnieć.

Obecnie moja pielęgnacja twarzy jest bardzo minimalistyczna, ale to sprawdza się doskonale. Rano przemywam twarz samobionym tonikiem z glukolaktonem a następnie nakładam na twarz serum z olejem z czarnuszki. Olejek ten jest moim ostatnim hitem, bo nie tylko świetnie nawilża i wygładza skórę, ale też goi bardzo szybko  wszelkie niespodzianki. Jego czarnuszkowy zapach niektórych może odstraszać, ale ja go uwielbiam. Do serum chętnie też dodaje olejek herbaciany i razem świetnie z sobą współgrają:) Taka śmierdząca mieszanka cud:)

Po lekkim wchłonięciu się serum na buzię nakładam sypki puder mineralny. Mój wykonuję sama z półproduktów z kolorówki i na razie sprawdza się on znakomicie. Mogę modyfikować jego odcień, dodawać od niego przeciwtrądzikowych półproduktów oraz zmienić jego konsystencję na lejącą po dodaniu ulubionego olejku. Minerałki idealnie wtapiają się w moją i skórę i kryją to na czym najbardziej i zależy, czyli zaczerwienienia – pozostałości starsze i młodsze po wypryskach.

Do oczyszczania twarzy używam ostatnio trzech produktów. Nad mydłem Aleppo zachwycam się zawsze, gdy wspominam o oczyszczaniu twarzy. Teraz do pielęgnacji wprowadziłam Czarne Mydło Babci Agafii. Jest to najbardziej uniwersalny i skuteczny kosmetyk z jakim miałam się okazję zetknąć. Po jednym użyciu wiedziałam, że stanie się moich hitem pielęgnacyjnym. Buzia po nim jest czysta, gładka i miękka. O zachwytach nad nim będzie na pewno osobny post:)

Demakijaż oczu od miesiąca jest dla mnie pestką, odkąd stworzyłam dwufazowy płyn do demakijażu. Wystarczy wymieszać ze sobą wodę, olej i emulgator a powstanie najlepszy oczyszczacz oczu, jaki kiedykolwiek miałyście. Usunięcie makijażu jednego oka zajmuje mi teraz około 10 sekund. Zero bolesnego pocierania i utraty rzęs. Makijaż nie ma z nim najmniejszych szans. Do tego jest całkowicie naturalny!

W tym roku wróciłam także do maści acnederm. Przypomniałam sobie dlaczego zachwycałam się tak nią w tamtym roku – zmniejszenie zaczerwienień, oczyszczenie porów, szybkie gojenie się wyprysków, wyrównanie kolorytu skóry – to otrzymacie już po 2 tygodniach codziennego stosowania na noc na oczyszczona skórę.

Myślę jeszcze nad stworzeniem wpisu o ulubieńcach do pielęgnacji ciała. Chętne?

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Ewa

    Ja też poproszę o przepis na tonik, w tej chwili używam tego z kwasem mlekowym by Lorri.

  • Anita Barbara

    Ja także opieram moją pielęgnacje na olejkach, ale tego z czarnuszki jeszcze nie miałam. Muszę mu się bliżej przyjrzeć. Czekam na post o czarnym mydle, chętnie poczytam co cię w nim tak zachwyca.

  • irreplaceable

    bardzo interesuje mnie samorobiony tonik z glukolaktonem :) mogłabyś podać przepis? :)