Wzbogacamy maski do włosów

Cześć Dziewczyny!

Dzisiaj napiszę Wam o produktach zarówno domowych, jak i aptecznych, których używam do wzbogacania masek do włosów.  Takie maski najlepiej stosować w metodzie OMO, przy pierwszym O. Więcej o odżywianiu włosów  przed myciem pisałam  Wam tutaj.

Po co wzbogacać maski? 

Niestety nie wszystkie produkty drogeryjne czy fryzjerskie spełniają nasze wymagania w 100%. Często są za mało nawilżające lub mają za mało emolientów czy protein, by móc zadbać o włosy. Wtedy mając do dyspozycji różne produkty możemy je stuningować i dopasować do swoich oczekiwań.

Domowe półprodukty

  • jogurt naturalny, jako nawilżacz,
  • skrobia ziemniaczana, która może posłużyć jako bardzo dobry zagęszczacz, nadający więcej blasku włosom,
  • miód,  nawilża,
  • żel lniany, który cudownie nawilża włosy, może być stosowany także solo,
  • żółtko jaja, to naturalna proteina.

Półprodukty apteczne lub sklepowe

plukanka z nafty kosmetycznej

  • gliceryna, zatrzymuje wodę,
  • proteiny: jedwabiu, keratyny, elastyny, likwidują ubytki we włosie,
  • proteiny mleka, nawilżają włosy
  • mleczko pszczele,
  • aloes,
  • mleczan sodu,
  • sorbitol,  powyższe składniki sprzyjają nawilżeniu,
  • mocznik, w małym stężeniu działa nawilżająco, stosuje się go w płukankach, można dodawać do masek z wcześniejszym rozpuszczeniem w niewielkiej ilości wody.
  • oleje, to emolienty, które zapobiegają utracie wody z włosów,
  • nafta kosmetyczna, nabłyszcza i zatrzymuję wodę wewnątrz włosa.

Zasady stosowania półproduktów

Przy wzbogacaniu masek warto kierować się kilkoma prostymi zasadami, dzięki którym nie zrobimy sobie „kuku” na głowie .

  1. Do maski czy odżywki dodajemy najwyżej 2/3 rodzaje półproduktów. Gdy dodamy większą ilość różnych składników, to później nie będziemy wiedzieli co zaszkodziło, a co pomogło włosom.
  2. Dodajemy kilka kropli  jednego półproduktu na porcję maski. Ważne jest by nie przesadzić np. z ilością protein.
  3. Zachowujemy równowagę. Najlepiej jest, gdy maska zawiera podobne ilości protein, humektantów i emolientów. Więcej o składnikach kosmetycznych znajdziecie tutaj.
  4. Wzbogacane maski stosujemy przed myciem. Wtedy nie musimy się obawiać, że coś się nie dokładnie spłucze, gdyż potem i tak myjemy włosy.

Moimi ulubionymi półproduktami, które stosuję bardzo często w pielęgnacji włosów są: skrobia ziemniaczana, którą dodaję do odżywki Isany niebieskiej, dzięki niej włosy błyszczą i są miękkie,  lniany glutek, zwykle stosowany solo, ale myślę także o zrobieniu szamponu właśnie z nim jako bazą, gliceryna,  kilka jej kropli w masce powoduje, że włosy po niej są miękkie i puszyste, oleje stosuję przed myciem i dopiero na nie nakładam maskę.  Moje włosy nie znoszą protein (oprócz nawilżających protein mleka), są po nich sztywne, szorstkie i niemiłe w dotyku, dlatego je stosuje baardzo rzadko.

A jakie półprodukty Wy stosujecie w swojej pielęgnacji?

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • http://wlosowaobsesja.blogspot.com/ Kingqa94

    ja mam mocznik w moich zbiorach ale nie mam pojęcia jak odmierzyć małą ilość ;x

    • madie

      lyżezką miarową po prostu:) na przykład 1 ml dodaj do 5 ml wody i wymieszaj:)

      • http://wlosowaobsesja.blogspot.com/ Kingqa94

        i to wystarczy? nie będzie to za duże stężenie jak na 1 użycie maski? :)

        • madie

          nie bedzie:)

          • http://wlosowaobsesja.blogspot.com/ Kinqa94

            ok dziękuję bardzo!

  • http://szalone-zycie-kingi.blogspot.com Kinga

    Ja się polubiłam z aloesem zatężonym 10x