Zrobiłam tusz do rzęs

Zrobienie własnego tuszu do rzęs chodziło za mną już od dawna. Chciałam mieć w końcu tusz, który po wpadnięciu przez przypadek do oka nie będzie mnie piekł i nie spowoduje tym samym łzawienia. Robiąc w tamtym tygodniu zamówienie na kolorowce, do koszyka oprócz bazy do pudru, wrzuciłam gotowy zestaw do zrobienia tuszu. 

W zestawie znajdują się składniki potrzebne do wykonania 2 tuszy:

faza A (wodna) – zlewka 25ml

  • woda demineralizowana jakości farmaceutycznej – 13,5 g
  • D-pantenol – 1,5 g
  • gliceryna roślinna– 0,8 g
  • konserwant FEOG – 3 krople

faza B (olejowa) – zlewka 50ml

  • olej rycynowy – 1,33 g
  • wosk pszczeli biały – 1 g
  • emulgator o/w – 1 g
  • alkohol cetylowy – 1 g
  • wosk Candelilla – 0,5 g
  • Złoty olej Jojoba – 0,33 g
  • pigment (czerń żelazowa) – 1,8 g

faza C (dodatki)

  • guma ksantanowa transparentna – 0,05 g
  • dimetikon – 1 g
  • puder jedwabny mikronizowany – 0,1 g

DSCF1533W zestawie znajdują się także dwa opakowania na maskarę oraz instrukcja wykonania.

Po doświadczeniach w samodzielnym wykonywaniu kremów i balsamów, wykonanie  tuszu było dla mnie bajecznie proste.

DSCF1538

 Sposób wykonania tuszu

  1. Składniki fazy A umieszczamy w mniejszej zlewce a składniki fazy B (z wyjątkiem pigmentu) w większej. Wylewając substancje ciekłe z fiolek odczekujemy chwilę, aż nie spłynie praktycznie całą zawartość fiolki.
  2. Obie zlewki umieszczamy w łaźni wodnej (garnuszku z wodą) i podgrzewamy.
  3. Przelewamy fazę wodną do fazy olejowej wciąż umieszczonej w łaźni wodnej!!!
    W tym przypadku postępujemy odwrotnie niż nakazują ogólne zasady. Przy tak niewielkich ilościach półproduktów, gdybyśmy przelewali fazę olejową do wodnej mogłoby dojść do strat w fazie olejowej (zastyganie na zlewce) i zaburzenia proporcji.
  4. Zaczynamy mieszać mieszadełkiem (spieniaczem do kawy, może być bez sprężynki). Zlewka wciąż powinna znajdować się w łaźni. Po około minucie możemy ją wyjąć. Mieszamy do momentu, gdy emulsja osiągnie ok. 40°C (będzie cieplejsza niż nasza dłoń).
  5. Dodajemy gumę ksantanową. Mieszamy, aż do całkowitego ostygnięcia.
  6. Dodajemy dimetikon. Mieszamy. Emulsja może stać się nieco gęstsza, trudną ją już będzie mieszać mieszadełkiem. Należy zacząć ją mieszać bagietką.
  7. Do emulsji dodajemy  puder jedwabny. Mieszamy bagietką, do uzyskania jednolitej konsystencji.
  8. Dodajemy pigment.

DSCF1540

DSCF1536

Przygotowujemy dwa opakowania na maskary. Tusz najlepiej przenieść do opakowania na maskarę strzykawką (20 ml, bez igły).

DSCF1541

Operacja ta wymaga cierpliwości. Dobrze jest mieć pod ręka papierowe ręczniki, a na rękach rękawiczki ochronne. Stół należy zabezpieczyć przed ewentualnym zabrudzeniem (rozłożyć warstwę ręczników, podłożyć kartkę lub podkładkę).

DSCF1542

Ze strzykawki usuwamy tłoczek. Ze zlewki przy pomocy bagietki przenosimy tusz do strzykawki, napełniając ja mniej więcej do połowy – ułatwia to operowanie tłoczkiem. Tusz w strzykawce można w każdej chwili uzupełnić. Następnie umieszczamy tłoczek w strzykawce i bardzo powoli wyciskamy tusz do opakowania na maskarę.

DSCF1543

Opakowanie na maskarę musi być w pozycji pionowej – można go umieścić w kieliszku, zlewce lub kubeczku. Tusz jest stosunkowo gęsty, będzie miał problemy z opadaniem na dno opakowania. Gdy widzimy, że tusz zaczyna wychodzić przez otwór opakowania, odciągamy lekko tłoczek tak, aby tusz przestał wypływać, a opakowaniem stukamy kilkakrotnie w powierzchnię stołu. Pomoże to opaść tuszowi na dno. Następnie wprowadzamy do opakowania kolejną porcję tuszu do momentu gdy nie zacznie wychodzić przez otwór opakowania, cofamy tłoczek, stukamy… Czynności powtarzamy do napełnienia opakowania. Nie należy napełniać pojemniczka po brzegi. Zatyczka oraz szczoteczka wypchną nadmiar tuszu z pojemniczka. Do opakowania na maskarę o objętości 10 ml można wlać ok. 7-8 g tuszu bez obawy, że po włożeniu szczoteczki zostanie on wypchnięty na zewnątrz.

DSCF1544Trochę brudu jest:D

DSCF1546I tusze gotowe!

Działanie? Rzęsy są jak po zastosowaniu drogeryjnej maskary. Tusz się nie kruszy, pogrubia i wydłuża rzęsy, wzmacnia je i odżywia dzięki zawartości olejków. Bez pigmentu taki „tusz” jest idealną odżywką.

Warto spróbować wykonać samodzielnie taki tusz do rzęs. Robienie go to sama frajda, a małym bałaganem nie należy się przejmować, ręczniki papierowe i rękawiczki załatwiają sprawę:)

Pozdrawiam!

Madie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • http://www.dp-good-for-you.blogspot.com Domi

    Super pomysł! pewnie dużo lepszy dla naszych rzęs niż te drogeryjne tusze:)

  • http://Www.pieknoscdnia.blogspot.com Pieknoscdnia

    Wow, jestem pod wrazeniem, az trudno mi uwierzyc ze da sie zrobic tusz w domu, ciekawe jak dlugo bedzie mozna go uzywac